Słyszałeś kiedyś, koleś, o Południowej Hegemoni? Tak, wiem, rzadko kto tam chce iść, a nawet jak dojdzie, to raczej nie pożyje sobie zbyt długo. Chyba, żę jest farciarzem z Vegas. Myślisz, że w Południowej rządzi bezprawie? Wiesz żyją tam sami popierdoleni twardziele, a ja też do nich należę i powiem ci jełopie, że tu w Vegas, jak wejdziesz do baru, to nie będą do ciebie strzelać. No chyba że jesteś popierdolonym mutkiem lub Molochem. W Południowej ledwo otworzysz drzwi, a wszyscy już do ciebie celują. Powiesz lub zrobisz coś nie tak, to możesz się już przyzwyczajać do wąchania kwiatków od spodu.Neodżungla już niedaleko - kwiatki się znajdą. A jeśli nasikasz w złe miejsce - to wolę nie mówić co z tobą zrobią. Słyszałem kiedyś o takim kolesiu, który nasikał na drzewko pana Jeffersona. Jefferson gonił go przez całe Stany, a jak do wreszcie dopadł, obdarł go ze skóry i wyczyścił nią już uschnięte drzewko.
Widzę, że nadal mi nie wierzysz. Chcesz znać drugą historię? Cross kiedyś zabił mutanta własnymi rękami. Naboje wystrzelił gdzieś w ściane. Przyznam, że był lekko podchmielony, dlatego nie trafił. Po tym, jak go zabił, zaczął jeść jego mięso i pić jego krew. Chciał się jeszcze czymś dodatkowo popisać. Szkoda tylko że umarł dwa dni później.
Ludzie z Południowej to prawdziwi zabójcy - potomkowie więźniów: zabójców, gwałcicieli, złodziei i psychicznych dręczycieli.
Bomby atomowe i chemia nie dotarła do nas w zbyt wielkim stopniu. Za to spotkała nas inna plaga, coś według niektórych znacznie gorszego. Więzienia w 2020 były sterowane przez roboty i SI. To one kazały ci wychodzić z celi, iść na obiad, sikać lub ćwiczyć. Nie było potrzeby ryzykować ludzkich żyć, nikt już nie musiał stać i pilnować więźniów, bo robiły to uzbrojone roboty. Moim zdaniem bardzo wyszukana metoda. SI, która rozporządzała systemem więziennictwa w Arizonie, nazywała się CDSA czyli Central Defence System of Arizona i we wrześniu 2020. roku i ją coś pierdolnęło. Otworzyła wszystkie więzienia i kazała robotom oddać więźniom broń palną. Ci wyleźli ze swoich klatek i rzucili się na większe miasta mordując i gwałcąc. Nie było ratunku dla nikogo, policja sobie z tym nie poradziła. Po dłuższym czasie resztki władzy i wojsko zebrały się do kupy i przeprowadziły ataki na największe miasta, ale tam już toczyły się walki. Roboty przebudziły się i zaczęły walczyć z więźniami. Walki były krwawe, największe straty poniesiono w Phoenix, Winslow i Safford, gdyż więzienia znajdowały się tam w samych miastach. Roboty po tygodniowej walce zostały zmuszone do obrony i wycofania się na teren więzienia. Więźniom powoli kończyła się już amunicja. W niektórych miastach roboty wygrały, ale szybko się to zmieniło, gdy ludzie z okolicznych wioskach usłyszeli, co się dzieje.
Wtedy spadły bomby atomowe. Południowa pewnie była ostatnim miejscem w Zasranych Stanach, na którym zleciały atomówki. Większa część bomb spadła na duże miasta, ale żadne z nich nie trafiło w więzienia. Dużo osób straciło wtedy życie. Ci, którzy przeżyli, nie przejęli się tym.
Gdy więźniowie zrozumieli, co się stało, było już za późno, by "naprawiać świat". Większa część miast było zniszczona. Pozostało bardzo mało miejsc, gdzie można było znaleźć schronienie, a jedno z nich to właśnie więzienia. W więzieniach był zapas żywności i wody, w niektórych znaleziono jeszcze trochę amunicji i leków. Więzienia stały się naszym domem i domem naszych dzieci.

\m/
Świetne! Wspaniały zarys genezy Hegemonii. Jako że jest to tylko część całego tekstu powinienem całość podsumować w komentarzach w trzeciej części, ale co tam :D Bardzo podoba mi się opcja zautomatyzowanych więzień i całokształt historii - świetna, logiczna i klimatyczna robota. Dla każdego fana Neuroshimy ten tekst Hexa jest pozycją obowiązkową...a ja tymczasem pomykam do części drugiej :D
Dzięki bardzo za komenta.
Dzięki bardzo za komenta. Bardzo miły. Kiedyś chciałem złożyć nation booka na Moorholda, ale jak widać zostało na 3 pracach. Dzięki jeszcze raz
Dodaj nową odpowiedź